Długo po ostatnim wyjeździe nie czekałem bo juz na drugi
dzień ponownie wsiadłem do auta i tym razem sam pojechałem do kolejnego miejsca
gdzie również obiektami były pozostawione na pastwę losu auta. Tym razem
pojechałem obejrzeć największą jaka była w latach '80 kolekcje aut. Posesja do
której zajechałem należała do Pana Tadeusza Tabenckiego, który zajmował się
sprowadzaniem różnych rzeczy porzuconych na naszych ziemiach przez Trzecią
Rzeszę po Wojnie Światowej, a mając hopla na punkcie motoryzacji trafiały do
niego różne ciekawe okazy.
W kolekcji można było między innymi zobaczyć nawet Mercedesa 540k samego Goeringa wraz z jego kolekcja kolejek. Kolekcja podobno liczyła ponad 300 aut i były tutaj takie okazy, że w tamtych latach ludzie nawet nie wiedzieli o istnieniu takich aut. Były tu sportowe Bugatti, Jaguary, Porsche i różne inne znane jak i też nieznane okazy. Niestety po jakimś czasie stanowisko Tabenckiego przestało już być takie ważne i ktoś zaczął się 'interesować' kolekcją, zaczęły się problemy. Trwały tak dla właściciela do' 89r. bo w tym roku właściciel został zamordowany i już tej samej nocy skradziono 12 aut.
Od tamtego momentu co jakiś czas dane podzespoły aut były kradzione, bądź całe auta znikały. Do dnia dzisiejszego dużo nie zostało tych okazów, ale patrząc się nawet na to co jeszcze jest, robi wrażenie...
W kolekcji można było między innymi zobaczyć nawet Mercedesa 540k samego Goeringa wraz z jego kolekcja kolejek. Kolekcja podobno liczyła ponad 300 aut i były tutaj takie okazy, że w tamtych latach ludzie nawet nie wiedzieli o istnieniu takich aut. Były tu sportowe Bugatti, Jaguary, Porsche i różne inne znane jak i też nieznane okazy. Niestety po jakimś czasie stanowisko Tabenckiego przestało już być takie ważne i ktoś zaczął się 'interesować' kolekcją, zaczęły się problemy. Trwały tak dla właściciela do' 89r. bo w tym roku właściciel został zamordowany i już tej samej nocy skradziono 12 aut.
Od tamtego momentu co jakiś czas dane podzespoły aut były kradzione, bądź całe auta znikały. Do dnia dzisiejszego dużo nie zostało tych okazów, ale patrząc się nawet na to co jeszcze jest, robi wrażenie...













































































Naprawdę świetnie napisane. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuje :)
Usuń