Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu

sobota, 13 lutego 2016

Na komisariacie

Daleko nie odjeżdżając od poprzedniego obiektu pojawił się przed nami Komisariat jak mówią liczne historie jest on podobnież nawiedzony. Ludzie powiadają, że funkcjonariusze wręcz uciekali z tego miejsca. Podobno w nocy było słychać kroki i odgłosy skrzypiących desek. 












Tajemnicza obecność zjawy stała się przedmiotem badań zarówno zawodowców jak i grup urbexowskich. W budynku niestety nie ma już żadnych przedmiotów, są dwie cele z dwoma nie wygodnymi twardymi jeśli można je tak nazwać łóżkami. 













Z zewnątrz budynek nie przypomina komisariatu natomiast z jednej strony budynku mamy w niebieskich policyjnych barwach ramy okien i drzwi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz